Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017

2 (13) - Robbie

Zamknij się w końcu! - podnoszę głos na Taylor, która tylko narzeka jak to ma źle w związku ze mną. Od dziesięciu lat toczy ze mną wojnę o Renę. Upiera się, że nadal kocham Lovelis, dlatego nigdy się jej nie oświadczyłem. A tu wcale nie o to chodzi. Po prostu nie chcę być jak zwierzę w zoo. Zamknięty w klatce, tylko na pokaz. - Nie krzycz. - robi smutną minę, siadając skulona pod ścianą. - Nie będę, jeśli przestaniesz narzekać. - odpieram oschle i odwracam wzrok. W drzwiach stoi Alex, jej syn z Justinem. - Wychodzę. - oznajmiam i ruszam do drzwi. Młody od razu idzie przytulić się do matki. Cholernie mi go żal. Tay, gdy tylko się o tym dowiedziała, chciała się go pozbyć. To było tamtego dnia, krótko po rozpoczęciu przeze mnie eksperymentu. Justin jak tylko poznał prawdę, stchórzył i tyle go widzieliśmy. Spotkałem kiedyś Devina, który powiedział mi, że Muncy wyjechał na stałe do Europy i przygrywa jakiejś solistce. A co do Kennedy’ego, nasze stosunki się polepszyły. Był wściekły, ...

1 (12) - Rena

Otwieram oczy i uświadamiam sobie, że to tylko sen. Minęło już 10 lat, a on nie odezwał się nawet słowem. - Mamo, przygotowałaś mi śniadanie do szkoły? - pyta Rob, nasz syn. Chciałam dać mu imię po ojcu, ale było zbyt trudno, więc jest tylko Rob. - Zaraz to zrobię. - wołam i schodzę do kuchni. Zaczynam przygotować mu posiłek, gdy młody siada przy stole. - Przypominam, że dzisiaj zebranie. - mówi, jedząc płatki zbożowe na mleku. Moi rodzice uparli się, że nie mogę zmuszać go do weganizmu i sam o tym zdecyduje, kiedy dorośnie. - Pamiętam, pamiętam. - odpieram i pakuję mu kanapki do śniadaniówki. - Pogadam z wujkiem Natem, bo nie wiem, czy zdążę wyjść dziś szybciej z pracy. - oznajmiam i wkładam śniadanie do plecaka. Nigdy nie zrezygnowałam z kariery, choć nie łatwo mi było jednocześnie nagrywać muzykę, jeździć w trasę i opiekować się dzieckiem. Rodzice bardzo mi pomogli. Zawsze też mogłam liczyć na Nię i Nate, którzy, ku zaskoczeniu wszystkich, pobrali się 7 lat temu i mają ...

Prolog - Rena

Nowy blog, ale kontynuacja historii... Jesteście ciekawi dalszych losów Reny i Robbiego z " Experiment "? Zapraszam do czytania! Zapinam synka w foteliku i odwracam się, by wsiąść do auta, gdy widzę jego. - Przepraszam, Pyreno. - mówi na jednym oddechu. Uśmiecham się lekko. Nie mieliśmy kontaktu przez dobre 4 lata, od kiedy skończył się eksperyment. - Byłem cholernie głupi. Początkowo nieco Cię oszukiwałem, ale potem... Dotarło do mnie, że Cię kocham.  Może i byłem dupkiem, że zaraz po zakończeniu umowy, zerwałem kontakt, ale... - milknie na chwilę. - Nie ma żadnego wytłumaczenia dla mojej głupoty. Wybacz. - dodaje po chwili i rusza w kierunku swojego auta. - Robbie, zaczekaj. - wołam za nim. - Wybaczam Ci, bo mi zależy. Okay, przyznaję, było mi cholernie ciężko i przykro, ale z czasem pogodziłam się z tym. - podchodzę do niego bliżej. - Po za tym, czy mały Picker nie powinien mieć też taty? - pytam, patrząc mu w oczy. - Mamy dziecko? - jest zaskoczony. -...